środa, 24 stycznia 2018

Śladami Marzeń

Pamiętam dzień  w roku kiedy wpadła mi w ręce książka Waldemara Łysiaka „Asfaltowy Saloon”. Był koniec lat osiemdziesiątych, mglisty, deszczowy listopad, a ja z każdą przeczytaną kartką podróżowałem z Łysiakiem w głąb Ameryki, przez bezkresne, przepełnione słońcem pustkowia. Wtedy zrodziło się we mnie marzenie, na realizację którego przyszło mi długo poczekać.

***

Maj 2017, mój boeing odrywa się z lotniska w Nework i leci na południe do Dallas. To tam rozpocznę moją amerykańską podróż, w mieście naznaczonym krwawą historią z roku 1963.
Ameryka jest duża, za duża, a czasu za mało, o pieniądzach nawet nie wspominając. Wychowany na westernach z Johny Waynem, postanawiam z Piotrem, moim towarzyszem w podróży, przez dwa tygodnie przemierzać Texas, od Rio Grande po jego północną granicę z Oklahomą.

***

Odjeżdżający z przed lotniska w Dallas Shuttle Bus, bynajmniej nie zawiózł nas do centrum miasta. On dociera jedynie do ogromnej wypożyczalni samochodów, która przypomina nasze przerośnięte galerie handlowe, a każdy z butików zastępuje inna wypożyczalnia aut. Texas to nie jest kraj dla niezmotoryzowanych. Bierzemy więc czerwonego chevie, płacąc nieco więcej niż wynikało to z zawartej wcześniej umowy. My godzimy się na większy pakiet ubezpieczeniowy, oni w zamian akceptują naszą kartę debetową. Deal jest deal. Ruszamy...


Zapraszam na Festiwal Podróżniczy "Śladami Marzeń" do Poznania, gdzie przez trzy dni trwania festiwalu od 9-11 lutego będzie możliwość przetestowania aparatów Fujifilm na stoisku Digital24.pl.  A w sobotę, 10 lutego o godz. 16.30, dokończę moją amerykańską opowieść... "Fotograficzne zapiski na Dzikim Zachodzie czyli z fujikiem po Ameryce."